Victor Venerdi poezja polska english poems Victor Venerdi autor wierszy o miłości, author of romantic poems
Victor Venerdi on Google+ Victor Venerdi in social media
Contact to Victor Venerdi
tomik poetycki Emportante

Poezja polska - wiersze o tożsamości

 ta chwila

ta chwila
może się zdarzyć

gdy w autobusie metrze lub tramwaju
dwoje spojrzeń spotyka się
choć nigdy się nie szukały

gdy na ulicy poczcie lub w sklepie
ktoś się nam ukłonił
bo z kimś nas pomylił

gdy w książce z biblioteki
znajdziemy już czyjąś zakładkę
włos lub podkreślenie

gdy słyszymy to co sami
chcieliśmy powiedzieć
lub milczymy na wspólny temat

a więc jest na tym świecie
ktoś podobny do nas
w corocznych podróżach
dookoła słońca
nie jesteśmy całkiem sami

#czas # #polska poezja #słońce #samotność #bliskość #człowieczeństwo #krótki wiersz



 litery z wczorajszych gazet

     I
co dzień rano
litery z wczorajszych gazet
przyklejają mi się do dłoni
i jak mrówki obchodzą moje nagie ciało

dotykam wtedy delikatnie piórem
białą kartkę i słyszę śmiech
łaskotanego dziecka

Mona Lisa w kuchni
ceruje chleb masłem
w przedpokoju para kochanków
prosi bym dopisał dla nich
dalsze pocałunki

     II
łamałem pióra
chowałem kartki
lecz oni kazali mi wciąż pisać

bezlitośnie
kawałkiem węgla po ścianie
złamanym palcem po zaparowanej szybie

#poeta #gazety #pisanie wierszy #kartka #Mona Lisa


Augustus Spencer, Boy reading a newspaper (1883)

 kołysanka o końcu świata

miały być cztery konie
ocean płonący symfonią strachu
a jest tylko skrzypiące
szpitalne łóżko

ze starym człowiekiem
trochę z racji
trochę przez przypadek
z którym prócz imienia i nazwiska
nie mam nic wspólnego

ciało ma skurczone –
jak koc którego wciąż za mało
by przykryć zziębniętą duszę

oddech ma urwany –
trochę jak Requiem Mozarta
a trochę jak zwykły guzik
który ciągle zapominałem przyszyć

jedynie rękę ma wzniesioną –
jakby kreślił w powietrzu jakieś linie
lub tajemnicze znaki
gdy on tylko próbował odgonić
brzęczącą muchę

#wiersze o śmierci #Wolfgang Amadeusz Mozart #Mozart Requiem #umieranie #Apokalipsa #śmierć #poezja polska



 bez odbicia

nie mam
odbicia w lustrze

podobno to rzadki przypadek
dzieci się ze mnie śmiały
a lekarz chciał to nawet zgłosić
do ministerstwa

psycholog z kolei radziła
by nie wzbudzać niepotrzebnej sensacji –
nie chodzić do fryzjera
unikać szyb wystaw
i kałuż na drodze

w razie złapania
na gorącym uczynku –
nie przyznawać się zaprzeczać
starać się obrócić wszystko w żart

w skrytce pod podłogą
trzymać broń i Biblię

#poezja polska #ostracyzm #odmienność #Biblia



 czaszka Kartezjusza

   I
nasze życie
to impresja wschodzącego słońca –
jedna twarz
sportretowana przez Malarza
w różnych porach dnia
szybko bezwzględnie
coraz mniej dokładniej
ciemniej i ciemniej

w końcu zacznie patrzeć na nas
tylko przez ciemne oczodoły
tak jak Ty teraz
stojąc na półce
udzielasz zegarowi
ostatniej
wskazówki

   II
dlatego codziennie idąc po chleb
szukam na liście rozstrzelanych
własnego nazwiska
potem gazetę drę i wyrzucam
resztę wyczytując ze swego podartego
cienia

#śmierć #wojna #Kartezjusz #filozofia #poezje #malarstwo #starzenie się



 odnalezione zdjęcie z czasów młodości

właściwie
nigdy nie lubiłem zdjęć –
najpierw nerwowe szukanie
grzebienia i wymówek

potem czerwone oczy
wymuszony uśmiech
i ręce z którymi nigdy nie wiadomo
co zrobić

wiedziałem że tak będzie
a nie mówiłem

bo stoję tam ciągle
w odświętnym ubraniu
którym dziś już tylko wycieram podłogę

bo stoję tam ciągle
niekiedy całkiem sam
niekiedy wśród innych samotnych ludzi

lecz nigdy nic nie robię
bezradnie pozwalam życiu
napisać dla nas wszystkich
oddzielne
scenariusze

#poezja polska #zdjęcia #wstyd #kompleksy #samotność #bezradność



 dzieciństwo

gromadzone przez lata
wycinki cudzych marzeń
z codziennych gazet
dziś jak dziury
w przetartych spodniach –
za wielkie
za puste

nie pamiętam już prawie nic –
nic prócz spróchniałej werandy
gdzie przyrzekłaś mi miłość
na smak truskawek
i zachód słońca

tam też do krwi zdzieraliśmy kolana
patrzyliśmy na palec wskazujący księżyc
płacąc za życie papierkami po cukierkach

to wszystko –
wszystko co ocalało
reszta pewnie gdzieś uciekła
gdy zbyt pośpiesznie otwierałem książki
gdy zakładałem coraz większe buty

#polska poezja #dziecko #wspomnienia #dojrzewanie #przeszłość



 ptak o motylich skrzydłach

jestem ptakiem o motylich skrzydłach
ulepionym z miodu i puchu
wyśpiewanym z zakazanej piosenki

jestem wyznawcą słońca
serce mam utkane z górskiego wiatru
na skrzydłach wylaną tęczę
co pachnie nocną burzą

     lecz nadaremno wróżą z mego lotu
     wbici na pal
     rozciągani przez konie

     bo jestem tylko mieszkańcem kwiatów
     co symfonią leśnych cieni
     wzrusza nad ranem ogrody

#ptak #piosenka #wiersz #pisanie #twórczość poetycka


Chcesz skomentować albo przeczytać jeszcze więcej moich wierszy?
Polub mój fanpage na Facebook.com a nic Ciebie już nie ominie!
Wiersze w polskiej wersji językowej
Wersja dla osób niedowidzących